Artykuł sponsorowany

Jak termowizja sprawdza jakość ocieplenia i wymiany stolarki po zakończonym remoncie

Jak termowizja sprawdza jakość ocieplenia i wymiany stolarki po zakończonym remoncie

Zakończony remont, nowa elewacja i wymieniona stolarka okienna teoretycznie oznaczają koniec problemów z uciekającym z wnętrza ciepłem. Często jednak po pierwszym spadku temperatur mieszkańcy nadal odczuwają chłód, a rachunki za ogrzewanie wcale nie spadają. Taka sytuacja budzi wątpliwości co do jakości przeprowadzonych prac budowlanych. Trudno domagać się poprawek od wykonawcy na podstawie samego subiektywnego odczucia przeciągu. Konieczne jest twarde udokumentowanie, którędy dokładnie ucieka energia, bez niszczenia świeżo położonych tynków czy płyt gipsowo-kartonowych. Obraz z kamery termowizyjnej pozwala bezinwazyjnie zweryfikować stan przegród i precyzyjnie wskazać usterki powstałe na etapie nakładania warstw izolacyjnych.

Przeczytaj również: Białe stroiki na cmentarz – najnowsze trendy w dekoracjach nagrobnych

Gdzie najczęściej ukrywają się usterki po ociepleniu?

Kamera rejestruje rozkład temperatur na powierzchniach ścian i wykrywa mostki termiczne oraz przerwy w warstwie izolacji. Na wygenerowanym termogramie takie wadliwe miejsca odznaczają się jako wyraźnie jaśniejsze lub ciemniejsze strefy, w zależności od tego, czy pomiar odbywa się od wewnątrz, czy od zewnątrz budynku. Kompleksowe badanie termowizyjne domu ujawnia między innymi braki ciągłości styropianu wokół wieńców i nadproży, które wykonawcy często pomijają ze względu na trudniejszy dostęp.

Przeczytaj również: Dlaczego partia litego drewna po struganiu nadal wymaga kontroli tolerancji przed produkcją

Równie powszechnym problemem po remoncie są nieszczelności wokół nowej stolarki. Wynikają one najczęściej ze zbyt oszczędnego użycia pianki poliuretanowej, braku taśm rozprężnych lub po prostu wadliwego wypoziomowania ramy okiennej. Wymusza to szybszą ucieczkę nagrzanego powietrza i prowadzi do powstawania lokalnych ognisk wilgoci na glifach.

Przeczytaj również: Jak jedno badanie kamerą termowizyjną odsłania różne problemy budynku poza samym wyciekiem

Podczas sprawdzania jakości prac należy skupić się na kilku newralgicznych strefach. Priorytetowe punkty to narożniki budynku, połączenia dachu ze ścianą kolankową oraz strefa cokołowa. W tych miejscach najłatwiej o błędy wykonawcze, ponieważ wymagają one precyzyjnego docinania materiału i zachowania rygorystycznej ciągłości warstwy termicznej. Ocieplenie ościeży to kolejny punkt krytyczny, w którym brak odpowiedniego zabezpieczenia szybko weryfikuje pierwszy chłodniejszy wieczór. Termogram bezbłędnie punktuje te zaniedbania, dostarczając materiał dowodowy niezbędny do rozmów z ekipą budowlaną.

Jak odróżnić błędy ekipy od słabości samej konstrukcji?

Samo uchwycenie zimnego punktu na ścianie nie przesądza jeszcze o winie wykonawcy remontu. Stare budynki charakteryzują się specyficzną architekturą i ich termogramy często ujawniają systematyczne wzorce strat ciepła. Wynikają one z użytych dziesięciolecia temu technologii, na przykład obecności betonowych nadproży czy żelbetowych słupów. Tych elementów konstrukcyjnych często nie da się całkowicie odciąć termicznie nawet bardzo grubą warstwą styropianu. Z kolei wady powstałe stricte po niedawnym remoncie mają zazwyczaj charakter nieregularny i punktowy. To losowe szczeliny w izolacji, niedoklejone płyty czy uszkodzenia układanej folii paroizolacyjnej.

Prawidłowe przypisanie problemu wymaga zestawienia obrazu z panującymi warunkami środowiskowymi. Zgodnie z normą PN-EN 13187, wiarygodny pomiar wymaga różnicy temperatur między wnętrzem a środowiskiem zewnętrznym na poziomie minimum 10 stopni Celsjusza. Optymalne warunki panują zimą po zachodzie słońca, gdy elewacja nie jest nagrzana bezpośrednim promieniowaniem słonecznym. Interpretację obrazu termowizyjnego należy zawsze poszerzyć o dodatkowe sygnały z otoczenia. Suche dane z matrycy nabierają sensu dopiero w zestawieniu z pomiarami wilgotności tynków oraz relacjami domowników o miejscowych przeciągach.

Bardzo skutecznym uzupełnieniem diagnozy okazuje się przeprowadzenie testu szczelności typu blower door. Podciśnienie wytworzone wewnątrz domu zasysa zimne powietrze z zewnątrz przez najdrobniejsze szczeliny przy ramach okiennych. Gwałtownie uwydatnia to ukryte wady na ekranie kamery, pozwalając uniknąć pochopnych wniosków.

W codziennej praktyce AZ Lokalizacja koncentruje się na diagnostyce cieplnej przegród budowlanych na terenie Poznania i okolic. Wykorzystanie zaawansowanych kamer termowizyjnych pozwala precyzyjnie ocenić stan ocieplenia oraz szczelność zamontowanej stolarki otworowej bezpośrednio po zakończeniu prac budowlanych.

Wizualizacja strat ciepła to podstawowe narzędzie obrony inwestora przed niefachowym wykonawstwem. Wykorzystanie kamery termowizyjnej w zupełności wystarcza do jakościowej oceny ciągłości nowej warstwy izolacji. Pozwala to na szybkie wykrycie oczywistych niedoróbek tuż po zejściu ekipy z placu budowy. Kiedy jednak konflikt wchodzi na drogę formalną, a inwestor planuje dochodzić odszkodowania przed sądem, sam barwny obraz przestaje wystarczać. Wtedy niezbędne jest wykonanie szczegółowych obliczeń rzeczywistych strat energetycznych oraz sporządzenie pełnego raportu z badaniem przepuszczalności powietrznej. Mimo to, podstawowy przegląd budynku stanowi najważniejszy pierwszy krok. Daje on właścicielom twardy argument do wyegzekwowania napraw w ramach gwarancji i zabezpiecza portfel przed stratami na ogrzewaniu przez kolejne lata.